03.10.2013

Portugalia- Algarve

Niedawno wróciliśmy z wakacji w Portugalii. Chociaż już jesteśmy w domu od ponad tygodnia dalej żyję wspomnieniami, oglądając każdego dnia zdjęcia. Postanowiłam więc, że podzielę się z Wami wrażeniami a było ich dużo! Po drodze na lotnisko (dokładnie 25km od lotniska) był wypadek i musieliśmy stać w niesamowitym korku! 1km pokonywaliśmy w 20 min....płacz, lament i zgrzytanie zębów... a gdy już się uwolniliśmy z owego zatoru pędziliśmy autostradą... i tak się zapędziliśmy w tym wszystkim, że ominęliśmy zjazd i musieliśmy jechać na około :/ grrrr... do końca odprawy było około 20 min a my nawet jeszcze nie dotarliśmy na parking! Po drodze jeszcze oczywiście musiały być roboty drogowe a jak już dojeżdżaliśmy do parkingu zadowoleni, że zdążymy okazało się, że autobus na lotnisko wyjechał 5 min za wcześnie!!! po prostu zabrakło mi słów! Po 15 min przyjechał następny i gdy wysiedliśmy na lotnisku sprintem pobiegliśmy do odprawy...byliśmy spóźnieni 2 minuty! Na szczęście trafiliśmy na miłą kobietę która powiedziała nam abyśmy próbowali jeszcze przy odprawie przy wejściu do samolotu... no to wieć znowu biegiem z wszystkimi bagażami do kolejnej odprawy i do samolotu! Oczywiście odlot musiał być z najdalszego terminalu!!! Gdy dobiegliśmy do odprawy i ostatkiem sił przedstawiliśmy naszą sytuację, dostaliśmy zgodę na wylot, tylko musieliśmy dopłacić 60euro dodatkowo (za już i tak opłacony ) bagaż! Ale przynajmniej nie straciliśmy dnia na wakacjach...a za następny lot musielibyśmy zapłacić 110euro od osoby... także gdy już siedzieliśmy w samolocie próbowałam to wszystko ogarnąć w mojej małe główce i zastanawiałam się co nas jeszcze na tych wakacjach czeka. Także jeżeli ktoś spóźni się kiedykolwiek parę minut na samolot zawsze można próbować przy wejściu do samolotu.

Gdy wylądowaliśmy na lotnisku w Faro uderzenie ciepełka po wyjściu z samolotu zmyło ze mnie całe te wcześniejsze emocje. Dojechaliśmy do Praia da Rocha, zameldowaliśmy się w  hotelu, rzuciliśmy walizki i od razu na poszliśmy na plażę!!! Na szczęście do plaży i centrum mieliśmy bardzo blisko, także szybciutko wystawiłam swój tyłeczek na słońce. Plaża była bardzo duża i pełna pięknych ludzi :P hehe
Praia da Rocha leży zaraz obok Portimao (Algarve) nad Oceanem Atlantyckim. Miasteczko to nie jest duże, ale w połączeniu właśnie z Portimao tworzy duży i ciekawy wakacyjny resort. Praia da Rocha jest najsłynniejszą plażą w Algarve, wieńczy ją 70-metrowy klif, odsunięty od oceanu o około 100 metrów. Ale się wymądrzam co? hehe Wzdłuż promenady z jednej strony ciągną się restauracje a z drugiej bary i kluby, które odwiedzaliśmy bardzo często :) Jeżeli ktoś ma w planach wybrać się do Algarve na urlop i chce poimprezować to polecam. Warto wiedzieć, że gdy większość barów i dyskotek  zamykanych jest ok.4 rano to gdzie indziej impreza dopiero się zaczyna i trwa do 7- 7.30 rano... ( np. club Katedral).
Warto odwiedzić The St Catarina Fort z którego jest piękny widok na wybrzeże i port.
Z atrakcji które znajdują się niedaleko i z których korzystaliśmy jest najbardziej znany w okolicy jest Zoomarine znajdujący się w Guia niedaleko Albuferii. Można tam zobaczyć pokaz lwów morskich, ptaków, delfinów oraz również z delfinami popływać (nie do opisania wrażenia). Znajduję się tam także basen, zjeżdżalnie, kino 4d oraz aquarium z rekinem. Niedaleko Jest również inny aquapark- Slide and Splash, w którym nie byliśmy ale przejeżdżaliśmy obok i wydawał się atrakcyjny. Odwiedziliśmy także Aquashow Park (w Quarteira),do którego co prawda jechało się godzinę, ale było naprawdę warto. Każdy znajdzie tam coś dla siebie:, zjeżdżalnie, baseny, pokazy zwierząt, karuzele i ponoć największy w Europie wodny roller coaster (23.5m)   Tam pływaliśmy z lwami morskimi, co było niesamowitym doświadczeniem.
Jeden dzień spędziliśmy na rejsie wzdłuż wybrzeża, łącznie z wpływanie do jaskiń w klifach, których jest wiele w tych okolicach. To także wszystkim polecam.
Dodam jeszcze tylko, że warto wybrać się na wycieczkę do "Piaskowego miasta" (ang. Sand City), a dokładna nazwa tego miejsca to Fiesa i znajduję się Pera. Ciekawe i wielkie budowle z piasku potrafią naprawdę zrobić wrażenie.
No to się rozpisała i dziękuję wytrwałym za przeczytanie całego posta. Starałam się przekazać jak najwięcej w jak najkrótszy sposób.


Widok na Praia da Rocha od strony portu. (a w tle Portimao)

Praia da Rocha
Plaża Praia da Rocha



Roller coaster w Aquashow
Popływać z lwami morskimi można w Aquashow...

a z delfinami w Zoomarine.

Bohaterowie "Madaskaru" w Fiesa








Będąc w Fiesa skorzystaliśmy z pedicure robionego przez rybki Dr. Fish. Bardzo przyjemne doświadczenie i wszystkie zbędne skórki oczyszczone :)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Jejku, tak zazdroszczę wam wypadu! Z chęcią sama bym się tam przejechała, ale jak wiadomo- brak funduszy, świetna wycieczka, delfiny wygrały.